Styl życia

Pod stertą kurzu – moje fundamenty

Współczesnego człowieka niszczy pośpiech. Nigdy się nie zatrzymuje. A przecież tajemnicą szczęścia jest umieć czasem przystanąć.

Michel Quoist

Moja głowa jakby stała się jaśniejsza, powiększyła się przestrzeń wokół mnie i zaczęło więcej docierać powietrza … może to iluzja, ale tak to właśnie czuję. Zanurzając się w coraz to nowszych materiałach, doznałam olśnienia i odkrycia, które tak naprawdę nie są niczym nadzwyczajnym.

Chęć poznawania świata, niczym niezaburzona kreatywność, budowanie relacji czy reakcja na poszczególne emocje to były rzeczy, które już we mnie bardzo głęboko siedziały. Zaczęłam przypominać sobie o momentach, kiedy je odkryłam, jednocześnie szukając chwil, gdy odłożyłam je gdzieś na półkę i pozwoliłam by zostały przykryte kurzem, stając się niewidzialne. Biorąc życie we wysłane ręce, chciałam je odkrywać i budować od nowa, zupełnie jednak niepotrzebnie, bo już tam były.

Wszystko leży w fundamentach. To szkoła, dom i poszczególne relacje ukształtowały naszą osobowość. To tam dochodziło do odkryć, ale również pozwalano zapomnieć o rzeczach istotnych … o wielu nawet nas nie nauczono.

Jak budować samodzielność i kreatywności, jeśli na zadane pytanie zawsze jest tylko jedna właściwa odpowiedź, są zakazy i nakazy bez tłumaczenia, dlaczego tak jest. Jak budować system własnej wartości, gdy na oczach całej klasy jesteś oceniany za popełnione błędy. System ocen, który powoduje, że nie walczysz o to, by wyjść ze szkolnego budynku z nową wiedzą, lecz robisz to dla stopnia, który czasem zdobywany był poprzez uciekanie się do oszustwa. Nauka w takim systemie trwa kilkanaście lat, a rzadko która szkoła uczy nas o konsekwencjach swoich wyborów, kierunku dalszej edukacji, zawodu, miejsca zamieszkania czy partnera życiowego. Nie uczymy się również metod zarządzania czasem oraz naszymi finansami a przygotowywanie do życia w rodzinie jest traktowane z przymrużeniem oka. Jesteśmy uczeni tego, że każdy w tym samym tempie ma przyswajać wiedzę co finalnie, prowadzi do przeświadczenia, że nauka to przykry obowiązek.

Dorastając w takich schematach wchodzimy w dorosłość z nadziejami na piękną przyszłość, niepopartymi żadną pomocną wiedzą. W rzeczywistości jesteśmy rozczarowani naszym życiem a finalnie rezygnujemy z odkrywania nowych możliwości co mocno rujnuje poczucie naszej wartości.

Dlaczego nie jesteśmy wyposażani w odpowiednią wiedzę, która pozwoli nam iść przez życie w pełnej świadomości? W naszym systemie edukacji sami musimy zadbać o własny rozwój. Szkoła bowiem nie jest jedynym miejscem, w którym można zdobywać wiedzę. Na szczęście jako dorosłe osoby możemy stać się autorem własnego systemu edukacji, wybierając to co nas interesuje i uczyć się w taki sposób, który najbardziej do nas przemawia, łącząc rożne techniki nauki.

Dziś jest tyle możliwości na poszerzanie horyzontów. Nie lubisz czytać książek? Słuchaj ich. Wolisz przekaz obrazem? Oglądaj lecz wybieraj świadomie programy i filmy, które wnoszą w Twoje życie wartości. Doświadczaj. Poznawaj. Odkrywaj. Dziel się.

Poznawanie nowych rzeczy i doświadczanie nieznanych pozwoli nam rozwijać skrzydła w każdej dziedzinie, którą sobie wybierzemy. Na pewno gdzieś obok Ciebie jest jakiś pasjonat … myślisz sobie, że Ty tak nie umiesz a to nie prawda … musisz tylko dać sobie szansę na poznanie i rozwijanie swoich pasji.

Zmień podejście do uczenia się i znajdź najbardziej pasującą do Ciebie metodę nauki. Czym tak naprawdę ryzykujesz? Odkryciem nowych możliwości? Początki będą trudne ale wystarczy pomyśleć o celu jaki nam będzie przyświecał i do którego będziemy zmierzali. Realizacja marzenia warta jest naszego wysiłku. Błądzić jest rzeczą ludzką ale nie warto traktować porażki jak klęski … próbuj. Warto uwolnić się od schematów i żyć według własnych przekonań. Oparcia w sytuacjach wątpliwych zawsze szukaj w poczuciu własnej wartości … mogę wszystko, ale nie wszystko wybieram 🙂 Wybieram jedynie to, co uważam dla siebie za najlepsze. To banalnie proste trzeba tylko chcieć.

Pomyślisz pewnie, że brak Ci na to czasu … nic bardziej mylnego. Czasu na rozwijanie swoich zainteresowań masz wystarczająco. Jeśli bardzo chcesz spotkać się ze znajomymi czy pójść gdzieś na imprezę to zawsze znajdziesz możliwości … dlaczego by tego nie zastosować dla samorozwoju? Może przestań już odkładać pewne rzeczy na kiedyś, które i tak nigdy nie nadchodzi. Wystarczy zmienić organizację własnego dnia i zacząć działać.

Zastanów się ile czasu poświęcasz na przeglądanie portali społecznościowych, granie w gry video albo na oglądanie telewizji. Dajmy na to, że są to 2h dziennie … wydaje się niewiele 🙂 Spróbuj to policzyć … w skali tygodnia to już 14h, nie mówiąc już o skali roku … gdzie okazuje się, że tracimy 730h rocznie … czyli pełne 30 dni i nocy bezpowrotnie utracone na wpatrywaniu się szklany ekran. Szokująco dużo … nie uważasz?

Oglądanie telewizji czy przeglądanie internetu uznajemy za chwilę relaksu, która przeradza się w codzienny nawyk … bardzo trudny do wyeliminowania. Oczywiście nie jest to nic złego, przecież wszystko jest dla ludzi 🙂 Dopóki nad tym panujesz … jeśli jednak oprócz tego nie mamy żadnych innych aktywności albo jest tego na tyle dużo, że przysłania nam to realny świat to być może warto się nad sobą zastanowić.

Nie namawiam do przeorganizowania całego swojego życia, zachęcam do poznania nowych możliwości by życie zmieniło się na lepsze 🙂

z miłością, Paula